Historia dobrzyckiego pałacu sięga średniowiecza. Dobrzycę i jej właścicieli Dobrzyckich herbu Leszczyc wzmiankuje się po raz pierwszy w 1327 roku. Wiek później, dzięki usilnym staraniom właścicieli, uzyskuje ona prawa miejskie. Wówczas prawdopodobnie powstaje, na miejscu dzisiejszego pałacu, fortalicja w formie „kamienicy na przykopie”. Po parowiekowym dzierżeniu dobrzyckiej majętności, Dobrzyccy sprzedają ją w 1717 roku Aleksandrowi Gorzeńskiemu herbu Nałęcz. Jego wnukowi, generałowi Augustynowi zawdzięczamy powstanie jednego z najpiękniejszych zespołów rezydencjonalnych Wielkopolski. Ziemianin, polityk, mecenas sztuki i wolnomularz zapragnął, aby w jednym z jego majątków wybudować iście arystokratyczną siedzibę, która do dziś swoim urokiem oddziałuje na zwiedzających. Śmierć generała w 1816 roku zakończyła „złoty okres” w dziejach rezydencji. Po krótkim epizodzie związanym z rodziną Turnów, przeszła ona na własność właścicieli niemieckich, baronów von Kottwitzów oraz rodziny Bandelowów. Dopiero w 1890 roku majętność po raz kolejny trafiła w polskie ręce – nabyli ją spokrewnieni z Gorzeńskimi hrabiowie Czarneccy herbu Prus III. W pałacu na szereg lat zamieszkał wówczas Zygmunt Czarnecki z Ruska, zasłużony dla kultury polskiej bibliofil. Jego potomkowie dzierżyli Dobrzycę aż do wybuchu drugiej wojny światowej.

Przez pierwsze miesiące wojny pałac stanowił miejsce odosobnienia dla ziemian z terenu południowej Wielkopolski, których liczbę szacuje się na 140 osób. Czas przymusowego pobytu „umilano” im doraźnymi pracami na terenie parku i wokół niego. Los więzionych ludzi, wywiezionych następnie do Generalnego Gubernatorstwa, potoczył się w różny sposób. Niektórym udało się wyrwać spod hitlerowskiego jarzma, inni skończyli tragicznie. W późniejszym okresie w ograbionym pałacu urządzono ośrodek wypoczynkowy dla oficerów Wehrmachtu z frontu wschodniego. Kolejne lata i koniec wojennej zawieruchy pozostawiają zespół pałacowo-parkowy w miarę dobrym stanie. Nawet pobyt wojsk Armii Czerwonej nie zakończył się dla zespołu większymi stratami.

Natomiast czasy Polski Ludowej nie byty dla dobrzyckiego zabytku zbyt łaskawe. Panująca ideologia oraz brak większego zainteresowania obiektem ze strony władz przyspieszyły jego niszczenie. Pałac użytkowano na różne sposoby: od magazynu. poprzez szkołę, aż po mieszkania lokatorskie. Podejmowane doraźne próby zabezpieczenia zabytku były kroplą w morzu potrzeb. Przełom w tym względzie nastąpił dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku. Podejmowane działania, zwłaszcza przez osoby związane z miejscowym kołem PTTK, sprawiły, że ówczesne władze utworzyły w Dobrzycy muzeum, które było oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu. Rozpoczęto wówczas – zakrojone na szeroką-skalę – prace konserwatorskie zarówno w pałacu, jak również w parku, który pozostawiony przez lata samemu sobie, także mocno podupadł. W ciągu następnych dwóch dziesięcioleci kilkakrotnie zmieniały się jednostki nadrzędne, które sprawowały władzę nad muzeum, oraz jego profil – ostatecznie, pod koniec 2009 roku, zostało ono przekształcone w Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy Zespół Pałacowo-Parkowy.

Załaduj więcej od Redaktor
Załaduj więcej w Turystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Kuchnia orientalna – czy jest jednorodna?

Niezwykle aromatyczne przyprawy, warzywa, niewielka ilość tłuszczu i harmonijna pełnia sma…